Odczyt tygodnia
Rynek przechylił się w stronę kupującego: sprzedaż jest wciąż wyższa niż rok temu, ale ceny ofertowe stanęły, oferta bije rekordy, a lipcowy skok inflacji do 3 proc. odsuwa perspektywę tańszych kredytów.
Przygotował Ajdo dla znajdom.pl · 3 sierpnia 2026
3 rzeczy w tym tygodniu
Inflacja w lipcu przyspieszyła do 3,0 proc. z 2,5 proc. w czerwcu
Szybki szacunek GUS z 31 lipca pokazał wzrost CPI napędzany głównie paliwami (+15,8 proc. r/r). Dla kupujących na kredyt to zła wiadomość: przy stopie 3,75 proc. i rosnącej inflacji nadzieje na szybkie obniżki i tańsze raty znów się oddalają.
Rekordowy II kwartał giełdowych deweloperów, Atal celuje w min. 3,5 tys. mieszkań w 2026 r.
Notowane spółki poradziły sobie wyraźnie lepiej niż szeroki rynek - u części sprzedaż urosła o kilkadziesiąt procent r/r, a prezes Atalu mówi o systematycznym wzroście do ok. 900 lokali kwartalnie. Oznacza to, że duzi gracze mają zapas gotówki i cierpliwości, więc raczej dosypią oferty i rabatów, niż podniosą ceny.
Ceny ofertowe nowych mieszkań stanęły w lipcu, a na wkład własny trzeba 11-16 średnich pensji
W większości dużych miast średnie stawki ofertowe deweloperów nie zmieniły się miesiąc do miesiąca, choć rok do roku wciąż są wyższe, a w Warszawie rynek pierwotny wyraźnie oderwał się od wtórnego. Bariera wkładu własnego pozostaje głównym hamulcem dla pierwszych kupujących.
Liczba tygodnia
3,0 proc.
Lipcowa inflacja CPI według szybkiego szacunku GUS - odbicie z 2,5 proc. w czerwcu, które przy stopie NBP 3,75 proc. praktycznie zamyka temat obniżek w najbliższych miesiącach i utrzymuje wysoki koszt kredytu hipotecznego.
Obecnie na rynku
neutralnie
Po raz pierwszy od wielu miesięcy średnie ceny ofertowe nowych mieszkań w większości dużych miast przestały rosnąć z miesiąca na miesiąc (rok do roku nadal są wyżej, najmocniej w Warszawie). Sprzedaż w siedmiu największych aglomeracjach wyniosła w II kwartale 11,8 tys. lokali - o 13 proc. więcej niż rok wcześniej, ale o 8,4 proc. mniej niż kwartał wcześniej, przy rekordowo dużej ofercie, która w wielu miastach przewyższa popyt i realnie otwiera pole do negocjacji. Kredyt jest łatwiej dostępny mimo stopy 3,75 proc.: banki tną oprocentowanie w cennikach, a rodzina z dochodem 15 tys. zł mogła w lipcu pożyczyć średnio o ok. 10 tys. zł więcej niż miesiąc wcześniej.
Perspektywa 6-12 miesięcy
neutralnie
Największa zmiana to inflacja - szybki szacunek GUS za lipiec pokazał 3,0 proc. wobec 2,5 proc. w czerwcu (winne głównie paliwa, +15,8 proc. r/r), co przesuwa oczekiwane cięcia stóp dalej w czas; część prognoz dopuszcza brak zmian nawet przez 2027 r. Przy rekordowej podaży i mocnym strumieniu nowych mieszkań (czerwiec był najlepszym miesiącem pod względem oddań od co najmniej 20 lat, rekordowo rośnie też budownictwo społeczno-czynszowe) scenariusz bazowy to wzrost cen rzędu inflacji, czyli realna stagnacja. Giełdowi deweloperzy pozostają optymistyczni co do wolumenów - Atal celuje w minimum 3,5 tys. mieszkań w 2026 r. - ale ryzykiem jest to, że popyt utrzymują dziś zdolność kredytowa i promocje, a nie realny spadek kosztu pieniądza.
Jeśli kupujesz - to dobry moment na spokojne targowanie się, bo wyboru jest więcej niż chętnych i sprzedający zaczynają to czuć. Jeśli sprzedajesz - nie licz już na to, że cena sama urośnie przez kilka miesięcy czekania; wygrywa realistyczna wycena i gotowość do rozmowy.