Odczyt tygodnia
Polski rynek mieszkaniowy jest w fazie umiarkowanego ożywienia: popyt na kredyty jest wyraźnie wyższy niż rok temu, ceny w większości miast stabilne z lekką tendencją wzrostową, a kurcząca się podaż nowych inwestycji grozi wzrostem cen w drugiej połowie 2026 r.
Przygotował Ajdo dla znajdom.pl · 26 lipca 2026
3 rzeczy w tym tygodniu
Popyt na kredyty mieszkaniowe w czerwcu 2026 wyższy o 15,8% r/r (BIK)
O kredyt wnioskowało 42,83 tys. osób (+14,5% r/r), a średnia kwota wniosku sięgnęła rekordowych 506,64 tys. zł - dla kupujących to sygnał, że konkurencja o mieszkania rośnie i trzeba pożyczać coraz więcej.
Główny analityk BIK ostrzega: dynamika wniosków kredytowych zacznie hamować
Liczba wnioskujących spadła w czerwcu o 5% wobec maja, a analityk zapowiada dalsze wyhamowanie tempa przez efekt bazy - to pierwszy sygnał, że rozpęd ożywienia słabnie i presja popytowa nie będzie już rosła tak szybko.
Stopy procentowe i WIBOR (~3,86%) stabilne - koniec cyklu obniżek
Po serii cięć oprocentowanie kredytów i raty się ustabilizowały, a kolejnych obniżek rynek nie oczekuje w tym roku - oznacza to, że dalszej poprawy zdolności kredytowej z tytułu tańszego kredytu na razie nie będzie.
Liczba tygodnia
506,64 tys. zł
Rekordowa średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego w czerwcu 2026 r. wg BIK (+6,2% r/r) - pokazuje, że kupujący muszą pożyczać coraz więcej, co odzwierciedla wysoki poziom cen mieszkań.
Obecnie na rynku
ożywienie
W czerwcu 2026 r. wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe była o 15,8% wyższa r/r, a o kredyt wnioskowało 42,83 tys. osób (+14,5% r/r), przy rekordowej średniej kwocie wniosku 506,64 tys. zł - choć miesiąc do miesiąca liczba wnioskujących spadła o 5%. Ceny mieszkań w największych miastach w I połowie roku są w większości stabilne (w Warszawie lekki spadek na rynku pierwotnym), a stopy procentowe i WIBOR (~3,86%) ustabilizowały się po zakończeniu cyklu obniżek. Jednocześnie kurczy się podaż nowych mieszkań deweloperskich.
Perspektywa 6-12 miesięcy
ożywienie
Analitycy PKO BP w scenariuszu bazowym spodziewają się w 2026 r. wzrostu średnich cen transakcyjnych o 3 - 4%, a kurcząca się podaż (liczba rozpoczętych budów w sześciu aglomeracjach spadła o 24% r/r, mieszkań w budowie o 8% r/r) może w drugiej połowie roku wzmocnić presję na wzrost cen. Popyt ma pozostać solidny dzięki rosnącym dochodom i zdolności kredytowej, ale dynamika zapytań kredytowych będzie hamować z powodu efektu bazy, a brak dalszych obniżek stóp ogranicza poprawę dostępności kredytu. Głównym ryzykiem jest pozorność obecnej stabilizacji cen i szybsze niż zakładane ich odbicie.
Mówiąc wprost: kupujący mają dziś mniej pola do negocjacji niż rok temu, bo nowych mieszkań przybywa coraz mniej, a chętnych na kredyt więcej - nie liczyłbym na wyraźne spadki cen, więc raty warto policzyć na spokojnie. Sprzedający mają mocniejszą pozycję, zwłaszcza w Warszawie, ale to spokojny wzrost, a nie gwałtowny skok.